Ozonowanie zajmuje około godziny razem z wietrzeniem i usuwa źródło zapachu, a nie sam zapach. Ozon dociera tam, gdzie nie sięga odkurzacz ani ściereczka — w głąb tapicerki, pod podsufitkę i do kanałów wentylacji, dlatego radzi sobie z dymem, zwierzęciem czy zawilgoceniem. Ma jednak granicę: nie zastąpi prania tapicerki, gdy problemem jest widoczny brud. Te dwa zabiegi rozwiązują co innego i często robimy je razem — najpierw pranie, ozon po wyschnięciu. Cena: cennik.
Na czym polega ozonowanie i dlaczego działa inaczej niż odświeżacz
Ozon (O₃) to niestabilna postać tlenu. W zamkniętym wnętrzu auta rozpada się z powrotem do zwykłego tlenu, a uwalniany przy tym pojedynczy atom utlenia to, na co trafi — cząsteczki zapachowe, bakterie, pleśnie i roztocza. Kluczowa różnica wobec zapachowych „choinek" i sprayów jest taka, że ozon nie zakrywa zapachu, tylko rozkłada substancję, która go wydziela. Odświeżacz przestaje działać po kilku dniach, bo źródło zostało na miejscu; po ozonowaniu nie ma czego maskować.
Druga różnica jest fizyczna. Ozon jest gazem, więc dociera wszędzie tam, gdzie dociera powietrze: w głąb gąbki foteli, pod podsufitkę, za tapicerkę drzwi, do bagażnika pod wykładziną i — co przy zapachach jest najważniejsze — do kanałów wentylacji i parownika klimatyzacji. To właśnie parownik, wilgotny i ciemny, jest najczęstszym źródłem „kwaśnego" zapachu przy pierwszym uruchomieniu nawiewu. Żadne czyszczenie ręczne tam nie sięga.
Kiedy ozonowanie ma sens, a kiedy jest wyrzuceniem pieniędzy
Sytuacje, w których zabieg zwykle wystarcza sam
Zapach dymu papierosowego wchłonięty w tapicerkę i podsufitkę, zapach psa lub kota po sezonie wożenia, „duszne" auto po dłuższym staniu, kwaśny zapach z nawiewu, zapach po poprzednim właścicielu przy aucie kupionym z rynku wtórnego. W każdym z tych przypadków źródłem są cząsteczki osadzone na powierzchniach i w układzie wentylacji — dokładnie to, co ozon rozkłada.
Sytuacje, w których sam ozon nie wystarczy
Jeżeli w aucie coś się rozlało, jeżeli była w nim wilgoć po nieszczelności albo jeżeli tapicerka jest realnie brudna, to źródłem zapachu jest materia, nie zapach — resztki mleka w szczelinie fotela, pleśń w gąbce, zabrudzenie w wykładzinie bagażnika. Ozon utleni to, co na powierzchni, ale wilgotny brud pod spodem odtworzy zapach w ciągu kilku dni. Wtedy właściwa kolejność to najpierw pranie tapicerki, całkowite wysuszenie wnętrza, a ozonowanie na końcu — jako domknięcie, nie jako zamiennik.
Mówimy to wprost, bo to najczęstszy powód rozczarowania ozonowaniem: zabieg wykonany na brudnym aucie „nie zadziałał" nie dlatego, że ozon nie działa, tylko dlatego, że użyto go do złego zadania.
Jak wygląda zabieg u nas
Auto trafia do zamkniętej hali. Przed włączeniem generatora wyjmujemy dywaniki i rzeczy osobiste, ustawiamy wentylację na obieg zamknięty i uruchamiamy nawiew — bez tego ozon nie wejdzie do kanałów i parownika, czyli ominie najczęstsze źródło problemu. Generator pracuje przy zamkniętych drzwiach, po zabiegu następuje wietrzenie, a auto wydajemy dopiero wtedy, gdy w kabinie nie czuć charakterystycznego ostrego zapachu ozonu.
Cały proces zamyka się zwykle w około godzinie razem z wietrzeniem, więc jest to jedyna nasza usługa, którą realnie da się zrobić „przy okazji" innej wizyty — najczęściej łączymy ją z detailingiem wnętrza.
Bezpieczeństwo — to nie jest zabieg do zrobienia samemu w garażu
Ozon w stężeniu roboczym drażni drogi oddechowe i jest szkodliwy dla ludzi i zwierząt. Dlatego zabieg wykonuje się w pustym aucie, w kontrolowanych warunkach i z obowiązkowym wietrzeniem — a nie „na chwilę" na parkingu pod blokiem. Domowe generatory kupowane w internecie bywają wystarczająco mocne, żeby zaszkodzić, i jednocześnie za słabe, żeby zrobić robotę w czasie, jaki im się daje.
Ostrzeżenie techniczne, o którym rzadko się mówi: ozon jest silnym utleniaczem, więc zbyt długie zabiegi potrafią przyspieszyć starzenie gumowych uszczelek i miękkich tworzyw. Stąd czas ekspozycji dobieramy do wielkości kabiny i skali problemu, zamiast „zostawić na noc dla pewności".
Ile to kosztuje
Ozonowanie kosztuje od 93 zł brutto dla aut segmentu A–B i C–D; przy SUV-ach i autach z dużą kabiną kwota jest wyższa, bo większa objętość wymaga dłuższej pracy generatora. Cena zawiera 23% VAT i obejmuje przygotowanie kabiny, zabieg i wietrzenie — nie ma tu pozycji doliczanych przy odbiorze.
Jeżeli zapach ma źródło w zabrudzeniu, uczciwsza wycena obejmuje najpierw pranie: pełne zestawienie znajdziesz w cenniku, a jeśli nie masz pewności, co jest przyczyną — napisz nam, skąd bierze się zapach, i podpowiemy, czy sam ozon załatwi sprawę.